Nic mnie nie zdziwi - ale nadal wiele może wkurzyć
Blog > Komentarze do wpisu
W CIENIU PIRAMID, CZ.2
Jak zwykle, gdy muszę dzielić wpis - za wiele literek było dla bloksa...

Czy jest jakiś system, który działa na prawie identycznej zasadzie, a w który wchodzimy jak w masło, z uśmiechem na ustach? Ależ oczywiście, że jest!

ZUS.

Nasz system emerytalny działa praktycznie identycznie. Te środki, które wpłacamy na tzw. pierwszy filar, są natychmiast wydawane na zapłatę bieżących zobowiązań zakładu. Nasi rodzice otrzymują emerytury z naszych pensji. My mamy chociaż lekką ułudę w postaci drugiego filaru, gdzie teoretycznie gromadzone są tylko nasze pieniądze, które pracują na nas (do czasu, aż jakiś Lepper się do nich nie dorwie - a były już takie plany). Obecni emeryci i renciści już nie mają tak dobrze. Oni żyją tylko dzięki temu, że tyle to a tyle osób pracuje i opłaca składki (pod przymusem, jakżeby inaczej). A przecież, poza wypłacaniem emerytur, trzeba jeszcze utrzymać wszystkie siedziby, w których umiejscowiła się ta szacowna instytucjia (o ich biznatyjskim przepychu nie będę pisać, nie ma się co denerwować). I nie łudźcie się, że emerytury mają jakiekolwiek pierwszeństwo.

A wczoraj rano media podały, że ZUS wziął kredyt w banku na wypłatę emerytur.

I wprawdzie po południu poinformowano społeczeństwo, że kredyt został już spłacony, niemniej pokazuje to wyraźnie niewydolność całego systemu. Nasze emerytury (te z pierwszego, a dla obecnych emerytów - z jedynego filara) to nic innego, jak wypłaty z piramidy finansowej w stylu Madoffa. Niby są gwarantowane przez rząd, niby jakoś nikt nie wierzy, że emerytury nagle przestaną być wypłacane...ale w Estonii już zmniejszają wysokosć emerytur.

Czy można to jakoś obejść? Robert Gwiazdowski, który był w Radzie Nadzorczej ZUS (a może i nadal jest, nie chce mi się sprawdzić) mówił, że najlepiej jest mieć dużo dzieci. No cóż, aby obciązenia socjalne nie były dotkliwe dla pracodawców i pracowników, podejrzewam, że najlepszy byłby model rodziny 2+4. Albo 2+5, bo tych egoistów singli, tych egoistów bezpłodników (wg pewnej głupiutkiej gąski z Sejmu bezpłodność to efekt braku czasu dla siebie, a nie choroba) i cały stan duchowny też na starość wypadałoby utrzymać...

A ja co miesiąc odkładam pewną stałą sumę na specjalny rachunek, z którego nie mogę ruszać środków, a one same mają pracować na siebie i za kilkadziesiąt lat przynieść mi odpowiednią stopę zwrotu. Dla większości z naszych rodaków, którzy koniecznie muszą brać kredyt na wszystko akurat tak, żeby wystarczyło na styk z pensji, jest to plan nierealny, ale jeśli tylko ktoś może odkładać cokolwiek - niech to robi. Niech się uczy inwestowania. I niech działa, do jasnej cholery! To może na starość nie będzie musiał przelewać benzyny do butelek przed wyjściem na ulicę.

Oczywiście, można nadal liczyć na to, że piramida się nie załamie - pokornie oddawać haracz dla państwa i czekać na dostatnie życie na garnuszku z metką ZUS. Takich ludzi nazywa się praworządnymi obywatelami Polski solidarnej, mającymi zaufanie do państwa, w którym żyją.

Ja ich nazywam frajerami.

czwartek, 02 lipca 2009, wesoly_terrorysta

TrackBack
TrackBack URL do notki:
Komentarze
2009/07/02 15:05:00
Powinno się zlikwidować ten cały faszystowski wytwór z XIX wieku i przejść całkowicie na model Chilijski - www.nbportal.pl/pl/np/zbiory-wiedzy/historia/krotka_historia_emerytur . Problem jest tylko taki - ludzie w Polsce przywykli, że im się coś należy od państwa...
-
2009/07/02 22:04:59
powinniśmy coś zrobić...tylko co? zerbrać milion podpisów, pod ustawą znosząca ZUS? jak sie do tego zabrac? chetnie sie przyłącze, nie rozumiem dlaczego płacę składke emerytalna i rentową? dlaczego dwie? nigdy tego nie pojme
-
2009/07/03 01:02:30
@WT: aaaa, to o ZUS Ci chodziło, aaaa....:)

ZUS to dziadostwo wielkie, wiadomo nie od dziś, cały system jest zupełnie do niczego. Tylko jak miałoby to być rozwiązane inaczej? Na kasę z ZUS'u w dość jeszcze mimo wszystko dalekiej przyszłości nie liczę, faktem jest, że dobrze jest samemu kombinować i coś na boku ciułać. Może w końcu być i tak, że za jakiś czas emerytur w ogóle nie będzie. Ciekawe jest natomiast to zjawisko, o którym wspominasz - do ZUSu płynie prawdziwie wielka rzeka pieniędzy, z którą dziwne rzeczy się dzieją - ZUS buduje sobie szklane zamki i jednocześnie bierze kredyty na emerytury - cuda niewidy. To generalnie najbardziej wnerwia - tyle kasy i gdzieś ona tonie:)
-
2009/07/03 09:01:27
@smalu: witam serdecznie, mam nadzieję, że zagościsz tu na dłużej! I dzięki wielkie za ciekawą rozmowę na Blipie:)
Co do ludzkich przyzwyczajeń - może zbyt generalizujesz, tzw. młodzi, wykształceni, z dużych miast (czyli anty-elektorat lewicy i narodowców, w skrócie MWzDM) mają świadomość, że ZUS załamie się prędzej, czy później. Model chilijski wydaje się być najsprawiedliwszym, ale nadal jest to PRZYMUS. Podobnie jak model indonezyjski albo singapurski (nie pamiętam...), gdzie państwo zabiera 50% wynagrodzenia z przeznaczeniem na leczenie, emeryturę itp. Ja jednak jestem za powolnym likwidowaniem przymusu na rzecz dobrowolności. Podły liberał ze mnie, wiem:)

@odzywka: o, płacisz jeszcze zdrowotną, wypadkową, chorobową...dużo płacisz, a widzisz z tego niewiele. No, chyba, że jesteś przewlekle chorą emerytką (a mam nadzieję, że nie) - ale wtedy widzisz o wiele więcej, niż płacisz. Milion podpisów pod ustawą - może dałoby radę zebrać wśród MWzDM. Może. Ale podejrzewam, że i tak g... by to dało, a na dodatek ktoś zebrałby dwa miliony podpisów przeciwko.

@fi: aaa... ach Boryyyyna... (jak mi ktoś powie, z czego to cytat, to ma u mnie mega plusa, bo wśród moich bliskich ten tekst od połowy lat 90. ma status kultowego).
To z rzeką pieniędzy i jakimiś cudami z jej wydawaniem to nic specyficznego dla ZUSu - to jest ogólna nieefektywność urzędniczego gospodarowania naszymi pieniędzmi. Przy emeryturach (podobnie jak przy płatnej nauce) mam podobne rozwiązanie - dojść do pełnego liberalizmu, ale z ludzką twarzą:) Czyli powoli, stopniowo...ale który Sejm miałby jaja, żeby wprowadzić ustawę działającą za jakieś 20 - 30 lat?
Jak sami się do władzy nie dorwiemy, to na cuda liczyć nie ma co. Ale kto nas poprze?
-
2009/07/03 16:21:01
kiedyś za prosperity :) płaciłam na comersial, czy jak mu tam było... g... z tego było. licze tylko na zdrowie i dodatkową prace w czasie emerytury
-
2009/07/06 10:42:35
@odzywka: stare przysłowie pszczół mówi - umiesz liczyć, licz na siebie...:/
-
2009/07/09 22:22:13
no, to bzzz, bzzz wesoły:)

Creative Commons License