Nic mnie nie zdziwi - ale nadal wiele może wkurzyć
Blog > Komentarze do wpisu
ROMAN POLAŃSKI PRISON BREAK
Czyli o sprawiedliwości, niesprawiedliwości i małych dziewczynkach.

Zatrzymanie Romana Polańskiego odbiło się szerokim echem w świecie - nie tylko kultury. Twórcy protestują, media informują, politycy apelują, ciemny lud się oburza. Oczywiście, pojawiają się genialne w swej schizofrenii teorie spiskowe, że to test przed wprowadzeniem bezkarności celebrytów (zakompleksiona blogosfera prawicowa się kłania), ale pomińmy je milczeniem.

Generalnie dominują następujące opcje oceny tego wydarzenia:

  • to skandal, żeby ciągać tak starego / zasłużonego / utalentowanego / znanego człowieka po więzieniach za coś, co zrobił dawno temu / zrobił bo go okłamali / już nikogo nie rusza, włącznie z ofiarą (niepotrzebne skreślić),

  • nikt nie może stać ponad prawem - bez względu na dokonania czy historię, mówię to z pozycji rodzica.

Cóż, fakty są takie, ze Polański uciekł przed sprawiedliwością - to jego minus. Ale proces był prowadzony z błędami - to jego plus. Zgwałcił trzynastolatkę - minus. Właściwie nie zgwałcił, tylko ona go zgwałciła - plus. Ofiara nie chce ścigania Polańskiego - plus. Ofiara to czterdziestoletnia kobieta - plus. Polański wielkim reżyserem jest - plus. Same plusy, nie ma się co bać, Polańskiemu włos z głowy nie spadnie.

A mi nasunęły się takie wnioski po oglądaniu, słuchaniu i czytaniu tego, co się dzieje wokół pana Romana:

  • jestem pod wrażeniem wymiaru sprawiedliwości Wielkiego Brata. Wprawdzie wygląda to na ukartowaną akcję, typową pokazówkę, w myśl zasady - po trzydziestu latach dorwaliśmy buca - ale co tam. Nagłaśnianie działań rozmaitych polskich "archiwów X", rozwiązujących sprawy sprzed lat, nigdy nie będzie miało takiej siły rażenia, bo u nas żaden Wajda czy Linda nikogo nie zgwałcił, co najwyżej pan Zdzich zarąbał teściową po pijaku.

  • Szwajcarzy to chamy do kwadratu. Ja wiem, że prawo prawem i takie tam - ale Polański bywał w Szwajcarii od czasu do czasu. Ponoć w jakimś domku w górach. A teraz wpadł na festiwal. To trochę tak, jakby Marczuk - Pazurę aresztowali podczas "You can dance". Całą sytuacja jest o tyle zabawna, że Szwajcaria (tak na internetach mówią) jest naciskana przez US&A w kwestii ujawnienia kont wielkich koncernów, więc na odczepkę dali Jankesom Polańskiego, a tajemnice bankowe zostawiają sobie. W odwecie wszyscy bogacze powinni zabrac kase ze Szwajcarii.

  • ludzie to jednak fascynujące zwierzęta - zdrowa tkanka społeczeństwa zapałała świętym gniewem i mówi, ze nikt nie może stać ponad prawem. I coś jest na rzeczy. Niemniej zdrowa tkanka nie uznaje takich prostych określeń i pyta (rzekomo retorycznie), czy gdyby Polański zgwałcił córkę tych, którzy go dziś bronią, to też by go bronili? A ja spytam - kto do jasnej cholery nabijał frekwencję na filmach Polańskiego? Tusk z Sikorskim i Kaczyńskim? Żaden z tych rodziców oburzonych nigdy "Pianisty nie widział"? Że o "Chinatown" czy "Franticu" nie wspomnę... A czy oglądaliby też filmy nakręcone przez gościa, który spał z ich córką?

  • Polański zrobił rzecz straszną - bez dwóch zdań. Jednak nie zapominajmy o tym, że nawet jego ofiara już mu wybaczyła. A sam Polański nakręcił masę filmów, którymi nas bawił i wzruszał. Do resocjalizacji można mu to chyba zaliczyć, prawda?

Podsumowując nad wyraz odkrywczo - każdy kij ma dwa końce. Łatwo rzucać stwierdzeniami typu: Polański to pedofil i musi zgnić w pierdlu. Niemniej rzetelność podejścia do tematu w przypadku tego typu stwierdzeń jest podobna jak przy hasłach "każda aborcjonistka to morderczyni", "mój brzuch - moja decyzja", "kara śmierci dla każdego" albo "eutanazja to zło". Łatwo mówić takie rzeczy, gdy siedzimy sobie w wygodnym fotelu, pijąc kawkę i jedząc kanapki z pomidorem. A że fotel miękki i głęboki, to i rozejrzeć się trudniej. Nie trzeba się wyrzekać swoich ograniczeń kulturowo - ideologicznych, aby zobaczyć świat poza nimi i żyjących w nim ludzi.

PS: nie, nie wróciłem z urlopu - urlopuję nadal. I jest cudnie. I już wiem, że jak wrócę, to będzie jeszcze cudniej. Ale o tej sprawie mogłem napisać dziś lub dopiero przy ekstradycji Polńskiego. No to się przełamałem...ale za to wpis jest króciutki. Tak przy okazji - co sądzicie o takich krótkich wpisach? Na blipnięcie to za długie, ale do pełnoprawnej notki to trochę temu brakuje... Wracam 17 października, pa!

 

poniedziałek, 28 września 2009, wesoly_terrorysta

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/09/28 15:26:20
Co za niespodzianka, jaśnie pan jednak się pokazał;) Swoją drogą bardzo ciekawy tytuł notki (chodzi mi o link), oryginalnie, nie ma co:P

Polański nigdy mnie jakoś swymi filmami nie zachwycał, mniejsza jednak o to - bardziej jednak przychylam się opcji, że "nikt ponad prawem nie powinien stać". To przegięcie co prawda, że nie capnęli go wcześniej, że zrobili to po zaproszeniu go w celu przekazania nagrody za dokonania życiowe, że że że... ale i tak jestem zdania, że należało się. Jeśli rzeczywiście gość czuł się tak niewinny, to po co uciekał? Odwalił by proces i jeśli było tak ładnie to nic by mu się nie stało. Nie wiem czy potrafiłbym 30 lat uciekać i uciekać, zawsze ryzykując, że gdzieś mnie capną. No i się doigrał.

Inna ważna sprawa, jaką poruszasz to łączenie dokonań gościa w sferze artystycznej z jego prywatnym życiem. Jestem temu całkowicie przeciwny - to, że gość zamordował kogoś i potem w pace stworzył świetną powieść nie zmusi mnie do tego, by jej nie przeczytać i, jeśli jest dobra, nią się zachwycać. To nie ma nic do rzeczy - weźmy na przykład gorącą obecnie historię Nergala z Behemotha: kręcę nosem co prawda na związek z Dodą, ale to nic nie ujmuje zarąbistej jego muzyce:)
-
2009/09/28 16:25:15
@fi: no oczywscie! Mnie smiesza ludzie, ktorzy mowia - a gdyby on zgwalcil moja corke? A gdyby zgwalcil i nakrecil "Pianiste" - to co? Taka bezmyslan argumentacja mnie zawsze bawi...

Co do linka - oj, blox cos sie pomieszal...

I jeszcze jedno - bogaty czy nie, ale zwiewac przez 30 lat - to trzeba miec zdrowie. Szacun za to, Prison Break moze sie schowac:)
-
2009/09/28 19:45:30
Trudno mi komentować, bo Polańskiego lubię i lubiłam, oglądam zawsze, sprawa gwałtu, co to nie był gwałtem położyła cień na reżyserze. Od tamtej pory zawsze patrząc na niego mówię sobie "Oj, Roman, to nie jest w porządku..."
Sprawa gwałtu wraca jak bumerang co pewien czas i zawsze będzie nad nim wisieć.
Masz racje WT, pewnie nic mu nie zrobią...ale smród jest.

Z drugiej strony wiem, jak przekonywujące i dorośle wyglądające mogą być nastolatki...Oj, bardzo to wiem...
-
2009/09/28 23:18:08
@odzywka: no jest smród, niemniej to chyba nie jest taka prosta sprawa, prawda? On jej nie zgwałcił - to raz. Gdy szedł z nią do łóżka - prawdopodobnie nie wiedział, że jest nieletnia. To dwa. Wkopał się - i to wkopał się głupio. Niestety, nie dane mu było wyjaśnić tej sprawy w elegancki sposób, bo pan prokurator chciał zrobic karierę polityczną. I nie chodzi o to, że Polański uniknie kary - bo w jego przypadku 20 lat to dożywocie - ale o sposób, w jaki został zatrzymany. To nie jest tak, że on pierwszy raz przedarł siędo Szwajcarii... Ta sprawa mocno śmierdzi. Wszyscy tu śmierdzą, niestety...
-
2009/09/29 10:39:08
no właśnie prawdopodobnie nie wiedział.
albo nie chciało mu się wiedzieć.

po 30 latach można wybaczyć różne rzeczy- i moim zdaniem
- upływ czasu nie powinien wpływać na ewentualną łagodność kary.
bo tworzenie skrótu myślowego- dawno się zdarzyło, to należy odpuścić,
nie jest raczej dobrym pomysłem....
-
2009/09/29 12:09:05
@weronkaka: witam serdecznie, zapraszam częściej!
Czy nie wiedział, czy nie chciał wiedzieć - nie nam to rozsądzać. Od tego jest sąd.
Uważam, że kara powinna być złagodzona nie ze względu na upływ czasu, ale ze względu na oświadczenie ofiary oraz późniejsze działania oskarżonego. Z całą pewnością nie skreśli to winy Polańskiego. Tym, co mnie zadziwia w tej sprawie, jest jego zatrzymanie (a raczej sposób, w jaki Polański trafił za kratki) oraz dzikie, automatyczne wydawanie sądów przez tłum, który zdaje się nie dostrzegać złożoności sytuacji. Zamiast tego woli głupie argumenty typu "a gdyby to była twoja córka..." - otóż jest to niemożliwe, nie mam zamiaru wychować córki w taki sposób, aby w wieku 13 lat wchodziła do łóżka starego faceta tylko dlatego, że jest sławny i bogaty.
Ale skrót myślowy, o którym wspominasz, jest niedopuszczalny!
-
2009/09/29 13:25:34
Nie miejmy złudzeń, jeśli ktoś tu jest ofiarą to tylko Polański. Zakaz współżycia z nieletnimi ma je chronić i został złamany, to na pewno. Ale z drugiej strony jakiś odsetek nieletnich doskanale wie, co jest grane. Co do dzieci i nastolatków wprowadzanych przez własnych rodziców do środowiska Hollywood można się spotkać z szokującymi scenami, jak na razie opisywanymi w beletrystyce. Nie ma to wpływu na ocenę prawną, ale myślę, że oświadczenia samej pokrzywdzonej powinny mieć wpływ na naszą ocenę.
Wbrew temu w rolę strasznie pokrzywdzonej strony wciela się rzekomy interes publiczny. Kilkadziesiąt lat utrzymywano fikcję ścigania, aż nagle podjęto dziwne kroki. To nie jest przypadek, i to budzi sprzeciw, bo w tej sytuacji podawane oficjalne powody brzmią jak kpina ze zdrowego rozsądku.
Jesli chodzi o wpływ czasu na ocenę wydarzeń, to obowiązkiem wszystkich jest go uwzględniać. Jest to właśnie jeden z fundamentów systemu prawnego. W systemie karnym mamy aż trzy różne instytucje przedawnienia: ścigania, wyrokowania i karania. W systemie cywilnym mamy instytucję zasiedzenia w dobrej wierze, ale nawet zasiedzenia w złej wierze. Jest to naturalne. Bez tego całe życie społeczne może posypać. Chociaż w części byłbym za - np. żeby państwo Stany Zjednoczone Ameryki się samorozwiązało i oddało zagarniętą bezprawnie ziemię Siouxom :)
-
2009/09/29 13:55:28
@slawkas: przedawnienie to jedno, ale skróty myślowe "dawno było - zapomnijmy o tym" chyba zbytnio upraszczają sprawę... Taka refleksja mnie naszła, że jak Ty coś napiszesz, to aż człowiek nie wie, jak skomentować - bo Ty z grubsza mówisz to, co ja chciałem napisać, ale mi się klawiatura skończyła.
A czemu tylko Siouxom?
-
2009/09/29 17:31:36
w Polsce to jest od 5 do 15 lat...daja często w zawieszeniu
-
2009/09/29 18:14:14
Przedawnienie jest instytucją prawną. Zapomnienie leży w sferze moralności i przysługuje pokrzywdzonej. Ciekawe, że tyle osób postronnych uzurpuje sobie prawo do pamiętania.
Ty ten wpis nazywasz krótkim? Ja coś takiego pisałbym chyba dwa dni.
Oddać tylko Siouxom. Siksom nic nie dawać, bo za trzydzieści lat nas zamkną.

@odzywka: właśnie - wszystko zależy od okoliczności.
-
2009/09/29 23:23:18
@Beata: w Polsce to by to się już przedawniło...

@Slawkas: krótki, krótki - pół godziny pisania, serio. O tych osobach postronnych - ważne spostrzezenie, nie myślałem o tym w ten sposób...
-
2009/09/30 13:20:51
@sławkas nie uzurpuję sobie prawa do pamiętania, czy wypominania czegokolwiek polańskiemu.
a jednak różne zdarzenia- mimo upływu czasu-mam zamiar oceniać zupełnie subiektywnie.

już nawet nie mam na myśli pamiętliwości, czy jakiejś zapalczywości.
mam prawo -będąc ofiarą- pamiętać wyrządzoną krzywdę, i ból.
-
2009/09/30 14:21:55
@weronkaka: nie wydaje mi się, że kolega S. mówił do Ciebie, spoko:) Subiektywność jest tutaj zawsze bardzo mile widziana. I racje masz mówiąc, że ofiara ma prawo do pamiętania. Ale "zdrowa tkanka" nie jest ofiarą.
-
2009/09/30 14:57:21
@wesoły: wiem, że kolega s. uogólnił.
ja też.

z niezdrowych tkanek to ja mam kontuzjowaną kostkę. prawą.
-
2009/09/30 16:12:43
@weronkaka: całe szczęście, ze kostka nie przeszkadza w pisaniu komentarzy:) Uogólnienia to też tu chleb powszedni:) Powrotu do zdrowia!
-
Gość: Beata, acq239.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/30 19:46:55
Weronka, po 30 latach można wybaczyć, ale jednoczesnie upływ czasu nie powinien wpłynąć na łagodność kary?
-
Gość: Beata, acq239.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/30 19:47:22
to ja odzywka:)
-
2009/09/30 22:06:58
@Beata: wydaje mi się, że koleżanka W. rozdziela (nie bez powodu) przebaczenie i karę. Ale mam nadzieję, że sama to lepiej wyjaśni:)
-
2009/09/30 22:44:41
@weronkaka: To nasze subiektywne oceny umożliwiają nam wszelkie dyskusje, więc są w cenie :)
Mój sprzeciw budzi niejasna otoczka towarzyszaca tej sprawie. Polański złamał prawo, ale uważam, że obecnie to on jest ofiarą.
Panna Sammy, jak mówią, była wtedy już bardzo rozgarniętą dziewczyną, nie pierwszy raz balowała ze starszymi i w domu Pana Rezysera nie stała się jej żadna krzywda. Potwierdza to jej dalsze życie i obecne oświadczenia. Dywagacje w rodzaju "a gdyby to była twoja córka, a gdybym to była ja, itd" to są spekulacje o zupełnie innych, do tego zmyślonych sytuacjach. W tym konkretnym przypadku były te konkretne osoby i nie ma co się napędzać w złości za coś, czego nie było.
Zostaje kwestia przestępstwa, które rzeczywiście miało miejsce. Z jakichś powodów prawo nie zostało wyegzekwowane, gdy był po temu czas i sposobność. Teraz po upływie tyliu lat, to samo prawo nakazuje przedawnić oraz nie poddawać ekstradycji. Nie każe nikomu zmieniać prywatnego osądu! Na ten temat każdy może mieć swoje zdanie. Ale prawne ściaganie i sądzenie teraz jest naruszeniem praw Polańskiego. Tego nie wolno robić.
Nagle jednak w dziwnych okolicznościach zdecydowano się na ten krok. Dlatego przechodzę do porządku dziennego nad dyskusjami w konwencji pedofil - dziecko - nieświadomy -dziwka - załużony - równość, bo to są ochłapy rzucone na żer opinii publicznej. Ja chciałbym wiedzieć, o co tu NAPRAWDĘ chodzi.
-
2009/09/30 23:34:19
ja też
-
2009/10/01 09:32:02
@slawkas: wszyscy chcemy, tylko dwa sprostowania:
- przestępstwo Polańskiego w Kalifornii nie ulega przedawnieniu, dlatego jest prawnie ścigany,
- to był dom Jacka Nicholsona:)
Niemniej motywy muszą być nieco inne niż dążenie US&A do światowej sprawiedliwości. Widać tam za oceanem też trzeba ciemnemu ludowi coś rzucić... Ale oni tam nie mają doktora politologa polityka eurodeputowanego Marka "Nasrane w głowie" Migalskiego, więc pewnie się tak nie nakręcają, jak ciemny lud tutaj.
-
2009/10/01 14:30:44
@beata po 30 latach do wielu spraw nabiera się dystansu.

jednakowoż- uważam, że mimo dystansu można chcieć zadośćuczynienia.
w chwili zdarzenia- kiedy jest się ofiarą- zdecydowanie człowiek oczekuje jakieś sprawiedliwości, kary dla sprawcy- od wymiaru tejże sprawiedliwości.
i sądzę, że większość ofiar - ma dosłownie gdzieś to- co będą sądzić o swojej sytuacji za 30 lat.
dlatego uważam, że upływ czasu nie powinien wpływać na łagodność - JAKIEJKOLWIEK kary.

prywatnie- zupełnie mnie nie obchodzi czyj to był dom.
nie używam też argumentu pod hasłem " gdyby to była córka" bo nie posiadam własnej i osobistej córki. jak na razie.
ufam, że będę ( w razie posiadania własnej i osobistej córki) wytłumaczyć jej, żeby trzymała majtki na uwięzi- zwłaszcza w wieku 13 lat.
aczkolwiek- rozumiem, że mogłaby się zdarzyć sytuacja ekstremalna- a mimo nauk, córka zostałaby napadnięta- zawsze jest niestety takie prawdopodobieństwo.

akurat w tym przypadku- uwazam- że na równi z polańskim powinna być sądzona matka tej dziewczyny.
bo NIE WYOBRAŻAM sobie, że posiadając 13 letnie dziecko pozwalam mu imprezować, czy przynajmniej uczestniczyć w imprezie gdzie jest alkohol, dorośli faceci, a dziecko bez opieki. no i że w wieku 13 lat- wraca później niż o 18-19 do domu.
-
2009/10/01 14:53:11
@weronkaka: a to nie jest tak, że jeśli nabrałaś do jakiejś sprawy dystansu (nieważne, jako ofiara czy nie), to po tych 30 latach masz też inne oczekiwania co do sytuacji? Tym samym zachowanie własnych oczekiwań z okresu zanim nabrałaś dystansu oznacza, że...wcale go nie nabrałaś. Dystans to ocena zdarzeń. A ocena powinna przekładać się (w minimalny choć sposób) na nasze oczekiwania i ogólne podejście. Tym samym, jeśli ofiara Polańskiego (nie wnikam, czy faktycznie tą ofiarą była, czy też było to zmanipulowane) nabrała dystansu, to może nie chcieć zadośćuczynienia w takiej formie, jak 30 lat temu. A skoro ona nie chce, to jakie jest nasze prawo do takich żądań? Żeby zaspokoić nasze egoistyczne pragnienie sprawiedliwości społecznej? Dzisiejsza surowa kara dla Polańskiego zaspokoi jedynie tłum, a nie ofiarę. A to chyba nie o to chodzi. Ludzie chcą wierzyć w sprawiedliwość - ale sprawiedliwością winno być zadośćuczynienie ofierze, a nie społeczeństwu. Zapłatą dla społeczeństwa jest sama sprawiedliwość właśnie - bez względu na jej formę.
Co do sądzenia matki - słusznie, właśnie tak to powinno wyglądać. Ale tak to jest ze złożonymi sprawami - zobacz, do jakich wniosków doszliśmy tu w kilka dni dyskusji. A ludzie z ulicy chcą jedynie kary dla Polańskiego, nie dostrzegając złożoności sytuacji.
-
2009/10/01 16:30:05
@wesoły: czyli mam czekać 30 lat aż mi przejdzie?

uważam, że gdybym była ofiarą, bez względu na dystans- oczekiwałabym kary stosownej do winy.
a nie kary podzielonej na to ile czasu upłynęło, czy mam dystans czy nie mam.

bo wówczas- skracamy- po co kara, skoro za 20 lat być może i ofiarę samo zdarzenie nie będzie już wzruszać.

- i naprawdę nie zamierzam od razu biec i obrzucić polańskiego kamieniami.
chociaż uważam- że przez ten czas za dobrze mu było, że za długo sobie bimbał.
nie wnikam w kwestię kto na tym teraz zrobi większy interes, albo wypromuje siebie w mediach- szczerze mówiąc- mnie to nie obchodzi.
żenujące jest tylko to, że musiało upłynąć 30 lat, żeby aresztować polańskiego- a przecież nie ukrywał się w brazylijskiej puszczy.
-
2009/10/01 21:30:14
Weronka...niezwykle trudno jest wytłumaczyć 13- latce, żeby trzymała majtki na uwięzi...czasami jest to niemożliwe... w tamtym przypadku matka jest moim zdaniem współwinna.
-
2009/10/01 21:33:05
bimbanie Polańskiego wynika z tego, że nikt mu tego nie wypomniał, że dawano mu nagrody, podawano ręce...
-
2009/10/01 22:39:43
@odzywka: nie twierdzę, że łatwo jest wytłumaczyć trzynastce cokolwiek.
ale od tego jest rodzic, żeby dzieciaka pilnował i wbijał różne rzeczy do głowy.
imho: matka ponosi też część odpowiedzialności.

być może ta trzynastka b yła uświadomiona, być może nie.
nie zmienia to faktu, że przez 30 lat nikt niczego na poważniej nie zarzucił polańskiemu. z jakiej przyczyny?
bo domniemanie niewinnosci?
bo gustownie wygląda na czerwonym dywanie w cannes?
a przecież to nie była mała sprawka, mały grzeszek, który można z pobłażliwościa tłumaczyć artystycznym zachowaniem polańskiego.
bo moim zdaniem tych 30 lat nie powinno być.
i moim zdaniem- zupełnie nie rehabilituje polańskiego jego twórczość.
-
2009/10/02 09:23:12
@weronkaka: nie masz czekać 30 lat. Ale jeśli po 30 latach nadal chcesz takiej samej kary (do czego oczywiście masz prawo) to znaczy, że nie nabrałaś do sprawy dystansu. Takie jest moje zdanie. Ale oczywiście nikt nie każe ofierze tego dystansu nabierać...

@odzywka: no właśnie - ale patrząc na reakcję otoczenia Polańskiego, to kto miał mu to wypomnieć? Zanussi? Nikt nie podszedł do tej sprawy na spokojnie i na poważnie, a teraz wszyscy histerycznie albo drą szaty nad tragedią Polańskiego, albo pierwsi rzucają w niego kamieniem.
-
2009/10/02 10:40:07
@wesoły: hm, czymś innym chyba dla mnie jest pojęcie dystansu- a czym innym kara.
po 30 latach mogę mieć dystans do zdarzeń,
ale jednakowo cały czas mogę chcieć ukarania sprawcy.
dystans a ukaranie sprawcy- to dwie odrębne rzeczy.

bo inaczej- to moim zdaniem tworzy się skrót myślowy- i mówi ofierze: po co karać sprawcę, skoro po 30 latach to już nikogo nie będzie obchodzić.

tu był tylko gwałt, lub domniemany gwałt.
a jednak- nie wiedzieć czemu- ta sytuacja kojarzy mi się ze sprawą krzysztofa olewnika.
mimo upływu lat,mimo tego, że niestety- nic nie wróci temu człowiekowi życia- jego rodzina walczy o sprawiedliwość.

mnie swoją drogą - przeraża trochę fakt, że przez 30 lat- nikt nie traktował oskarżenia przeciwko polańskiemu poważnie...
a przecież to nie jest jakiś mały grzeszek, który można potraktować pobłażliwie,
jak np. wypalenie skręta w ubikacji, i usprawiedliwienie tym, że to przecież artysta..
-
2009/10/02 12:03:47
@weronkaka: no cóż - dla mnie nabranie dystansu to także opuszczenie (słusznego często, nie powiem) oburzenia i żądania kary. Ofiara nabrała dystansu, zobaczyła, że nie jest jej tak źle - i ona kary nie chce. A społeczeństwo chce. To nie jest tak, że z automatu po 30 latach jest spokój - to wszystko zależy od ofiary. Bo to ona jest OFIARĄ, więc to jest jej prawo do żądania ukarania. Takie jest moje zdanie.
Olewnikowie nie mają dystansu (i słusznie - ich prawo!), więc szukają sprawiedliwości.
Może gdyby Polańskiego dotknął ostracyzm, może gdyby sprawę wyjaśniono wcześniej... A tak jest, jak jest. Pokrzywdzony jest Polański, pokrzywdzona jest dziewczyna (nawet, jeśli już ma to gdzieś), a lud chce krwi.
-
2009/10/02 12:52:06
@wesoły: wybacz, ale ja nadal nie wyobrażam sobie, żeby po 30 latach nie chcieć ukarać sprawcy.

można nabrać dystansu, można przeżyć, poradzić sobie- i pójść dalej.
jednak uważam- że w chwili,kiedy zdarza się taka tragedia- jakoś nikt nie myśli o tym, że za ileś lat dystansu nabierze.
ja bym (chyba) oczekiwała kary i sprawiedliwości- nawet po latach- bo moje cierpienie i tragedia w chwili zdarzenia są ważne.
mogę mieć świadomość- że za ileś lat ta sprawa mnie nie będzie już tak dotykać i ranić- co nie zmienia faktu, że oczekiwałabym kary współmiernej- do tragedii w chwili jej zaistnienia.
nie wyobrażam sobie sytuacji- że w chwili tragedii- ktoś mi mówi- poczekaj, za 10 lat będziesz mieć inny pogląd- wtedy nałożymy na sprawcę karę.

i uogólniam tutaj swoje zdanie- taka kara powinna dotyczyć każdego sprawcy, zwłaszcza tych migających się.
nie odnoszę tego- tylko do polańskiego- i nie mówię z zawiścią- a dobrze mu tak!
-
2009/10/02 17:02:59
W niektórych stanach USA zamykają za całowanie się w samochodzie, uprawianie sexu na stole przy odsłoniętych oknach, kąpiel małej dziewczynki przez ojca, przekroczenie prędkości na drodze o 5 mil/godzinę. Lewica się oburza, Prawica grzmi a ZDROWY ROZSĄDEK umiera w biedzie i zapomnieniu. Ale najważniejsze jest to, że media mają czym wypełnić ramówkę. Powinny zrzucić się na adwokata dla Polańskiego, bo cała ta sprawa zwiększa oglądalność a co za tym idzie - przychody z reklam. Ten ożywczy eliksir w czasach kryzysu wydaje się być na wagę złota :)
-
2009/10/02 17:28:31
obecnie nie mam tv - i przez to nie oglądam.
kiedyś tam- zdarzyło mi się jednak widzieć dokument o jakimś kolesiu w więzieniu za to, że kąpał córkę.

czytałam też gdzieś reportaż o tym, że usa są owładnięte fobią - i że namiętnie się wszyscy rodzice wzajemnie i po sąsiedzku informują, że np. nie są w żadnym pedofilskim rejestrze.
do tego stopnia jest to absurdalne- że możesz NIE wiedzieć jak się sąsiadka, np. mama małej mary nazywa, ale wiesz, że nie jest uwzględniona w pedofilskim rejestrze.

to o kąpaniu córek- to podałeś uogólnienie.
nie pamiętam granicy wiekowej, ale ZAKŁADA SIĘ, że gdy dziecko osiąga pewien wiek,
i jest sprawne fizycznie i umysłowo- powinno być zdolne do samodzielnej kąpieli.

nie byłoby dla ciebie niepokojące, że jakiś koleś kąpie swoją 10 letnią córkę?
-
2009/10/02 20:17:47
Chodziło o to, że on ją "kąpał" palcem...
-
2009/10/02 22:32:42
@weronkaka: widzę, że różnimy się co do definicji "dystansu" - OK:) Niemniej nie potrafię zrozumieć, jakie prawo my - jako społeczeństwo - mamy do żądania kary, jeśli ofiara tej kary już nie chce? I nie mówię o Polańskim - mówię ogólnie. Chyba tylko takie, aby zresocjalizować sprawcę i upewnić się, że w przyszłości już nie popełni takiego przestępstwa... Nie chodzi o poczekanie 10 lat - ale jeśli 10 lat minęło i tak? To jest to przedawnienie, o którym mówił Slawkas.

@Jacenty: witam serdecznie, liczę na częstsze komentarze:) Sztuczne nakręcanie afery jest ciekawą teorią, ale ja myślę, że to jest skutkiem. Tym, co powinno nas iteresować, są przyczyny aresztowania. A tych - niestety - nie znamy. Bo jeden akt oskarżenia z pewnością nie spowodował zatrzymania Polańskiego.

A tak poza tym - ponad 30 komentarzy to chyba rzadkość...ale cieszy mnie to, oby było tak, gdy wrócę z "urlopu":)
-
2009/10/03 10:55:34
Wesoły, to jest po prostu amoralne przebywać tak długo na urlopie...
-
2009/10/03 21:57:17
@wesoły- nadal nie uwazasz, że cos należy się ofierze?
jak już wspomniałam w chwiili zdarzenia- malo kto myslo o tym, co bedzie za 10 lat.
i nawet jesli ofierze "przejdzie" ja uważam- ze mimo wszystko jakas kara powinna być.
-kara za cierpienia wyrządzone ofierze w chwiili zdarzenia.
-
2009/10/03 22:55:30
@weronkaka: nie - jeśli ofiara nie chce zadośćuczynienia, to społeczeństwo nie powinno jej uszczęśliwiać na siłę. A co jeśli ofiara po 10 latach została gorliwym katolikiem i wybaczyłą w pełni, nie szuka już zemsty ani odwetu - ale przez nią społeczeństwo wymierza karę? To od woli ofiary winno zależeń wymierzenie kary - a od społeczeństwa: jej wysokość. Oczywiście, śa zbrodnie, które społeczeństwo ściga, bo są obrzydliwe dla społęczeństwa - z urzędu. Ale jest też przedawnienie - które oznacza, ze karanie po upływie pewnego czasu nie ma żadnego związku z popełnionym przestepstwem.
Oczywiście mówię ogólnie, a nie o Polańskim, gdzie przedawnienie go nie dotyczy. Choć istotna jest dla mnie prośba ofiary o odstąpienie od karania.
Zasadniczo jednak społeczeństwo nie ma prawa wynagradzać ofierze wbrew jej woli. Tak uważam. Bo wtedy społeczeństwo stawia się przed ofiarą. A to już jest niefajne...
-
2009/10/04 08:09:14
każdy z Was ma rację, a to dlatego,że sprawa Romana trwa tyle lat, ze wszystko wyglądało na farsę tylko...Nagle sie okazało, że można go zatrzymać i ukarać...i dobrze. Pewnie się postara (jesli ma obywatelstwo Polskie) żeby go osadzili w ojczyźnie i tu mu karę zmniejszą...
żeby kara odniosła skutek powinna być wymierzana jak najszybciej, to ma wymiar również edukacyjny wtedy.
Po 30 latach trzeba znaleźć niestety rozwiązanie zadowalające trzy strony, jakie? Dziewczynkę (już kobietę), Romana oraz wymiary sprawiedliwości i ścigania, które nawaliły i nikt w to chyba nie wątpi...
-
2009/10/04 08:12:06
no i oczywiście opinię publiczną, żeby edukacyjnie było:) a tu sie niestety wszystkim nie dogodzi, więc powino sie wystraszyć, żeby nikomu sie nie zachciało Romana nasladować, ale czy wystraszyć znaczy sprawiedliwie ukarać? na cąłym świecie kary za te same przewinienia sa różne i różniste
-
2009/10/04 09:07:05
@wesoły- to prawie brzmi jakbyś mówił jakiejkolwiek ofierze, żeby wyluzowała, bo za 10 lat nawet ją nie będzie ta sprawa obchodzić.
to, że po iluś latach ofiara mówi, że ma inne podejście do zdarzenia to inna kwestia.
moim zdaniem należy się jakaś sprawiedliwość - za ten czas który był trudny, pełen bólu- zanim nabrała dystansu.

nawrócenie się na katolicyzm - i wybaczenie- nie oznacza od razu rezygnację ze sprawiedliwości.
a sprawiedliwością jest ukaranie sprawcy.
jezus mówił o wybaczeniu, o przebaczaniu bliźnim- ale też wygonił kupców ze świątyni.
wybaczenie nie jest równoznaczne z rezygnacją ze sprawiedliwości
-
Gość: Beata, adn128.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/05 22:05:05
Sprawdzam, czy Jasnie Pan juz wypoczął był...
-
2009/10/06 09:42:20
Pozdrawiam.
-
2009/10/08 15:13:27
@weronkaka: nie rozumiemy się:) ja nie mówię ofierze, żeby wyluzowała. Ja namawiam każdą ofiarę, aby dochodziła swoich praw tak długo, jak długo może i ma na to ochotę. ALE... jeśli wymiar sprawiedliwości zawalił sprawę (jak w tym przypadku) a ofiara po n latach już NIE CHCE zadośćuczynienia, sprawiedliwości, kary, wynagrodzenia i czego tam jeszcze - to o ile normy społeczne (naturalne lub stanowione) nie mówią inaczej, społeczeństwo nie powinno uszczęśliwiać ofiary na siłę tym, co "się jej należy" - choć ofiara, jak już powiedziałem, wcale tego nie chce. Bo jeśli społeczeństwo to zrobi wbrew ofierze, to nei robi tego dla ofiary, ale dla siebie.
Przy czym nie uważam, że kazda ofiara po 10 latach musi sobie odpuścić.
To jest tak - cały czas mówię ofierze, ze nie powinna odpuszczac, ze powinna walczyć - mówię to na początu i po 10, 15 czy 50 latach. Ale jeśli ofiara nie chce walczyć (po roku, 5 czy 20 latach), to musze to uszanować.

@Beata: nie:)
-
2009/10/09 10:24:42
@wesoły gdzieś się mijamy ;-)
też mówię- że należy cały czas dochodzić swoich praw.

w sprawie polańskiego- to wymiar sprawiedliwości dał ciała, że przez 30 lat nie udało im się nic zrobić. i ktoś już wspomniał- że sprawa nie uległa przedawnieniu. a zatem- to nie jest uszczęśliwianie społeczeństwa- ale w końcu(!) konsekwencja wymiaru.

pytanie- jaka powinna być teraz kara- skoro w końcu wymiar może, a ofiara już nie chce...
i to jest pytanie istotne- bo uważam, że teraz nie ma już sensu karanie na pokaz, ale zdecydowanie mimo wszystko nie powinno się pobłażać....

z polskiego podwórka:
ja nie zapłaczę po tym panu- bo wykazuje się wybitną głupotą:
wiadomosci.wp.pl/kat,1348,title,Kto-zaplacze-jesli-europosel-Kurski-zginie-w-wypadku,wid,11568486,wiadomosc.html?ticaid=18e2c

a z kolei- nie wiedzieć czemu- sądzę, że ta osoba dostanie wysoki wyrok:
wiadomosci.wp.pl/kat,1348,title,3-latek-ma-zlamany-kregoslup-przez-pijana-18-latke,wid,11576446,wiadomosc.html

Creative Commons License