Menu

Pamiętnik wywrotowca

Nic mnie nie zdziwi - ale nadal wiele może wkurzyć

HUHUHA, ZIMA ZŁA

wesoly_terrorysta
A dokoła - wstyd i hańba. Tak, wiem, słaby rym. Trudno, lepszego nie będzie.

No to spadł wymodlony śnieg. Ulice pokryły się kilkucentymetrową warstwą białego puchu i poczuliśmy się jak w jakiejś Kalifornii. Okazało się, ze trochę śniegu i niewielki mróz potrafią sparaliżować cały kraj.

Tym, którzy nie wierzą - poszukajcie w sieci, jakie kiedyś były zimy. I nie mam na myśli średniowiecza - ja sam pamiętam śnieg po pas i mrozy dochodzące do ponad dwudziestu stopni. A na dodatek taka zima trwała zdecydowanie dłużej. To, co mamy teraz, to jakaś marna podróbka.

Oczywiście standardowo każdy dziennikarz postawił sobie za punkt honoru zażartować, że zima zaskoczyła drogowców. Bardziej wprawdzie zaskoczyła kierowców, którzy nie wpadli na to, że w grudniu letnie opony są nieco passe. Dodatkowo, panie redaktorze jeden z drugim - spróbujcie odgarnąć śnieg ze wszystkich ulic w takiej Warszawie, gdy z nieba sypie i sypie... Postawicie pług na każdym rogu?

Swoje pięć groszy dołożyło także ładne stado kierowców, którzy nie wiedzą, jak się jeździ po mieście. Prędkość, wjeżdżanie na skrzyżowanie bez możliwości zjechania, wpychanie się - nie potrzeba śniegu, aby zapanował bałagan. Pod warstwą bieli to wszystko się ładnie zamroziło i nie ma szans, aby ktokolwiek zmienił swoje nawyki drogowe. Jeździ się tak, jak zawsze, dziwiąc się najwyżej, że auto wpada w lekki poślizg. No, ale to wina drogowców!

Kolejny piękny obrazek to PKP. Zerwana trakcja i popękane szyby, na dokładkę z permanentnymi remontami, które nie są chyba uwzględnione w żadnym rozkładzie jazdy, przełożyły się na opóźnienia sięgające kilku godzin. Rozumiem, że istnieje coś takiego jak fizyka i zmiany właściwości metalu pod wpływem temperatury. Rozumiem też, że szyny mogą pękać, a kable - rwać się na jakiejś Jamajce (gdyby spadł tam śnieg). Ale że nie można zaprojektować linii kolejowej tak, aby była odporna na lekką zimę!? Oczywiście w PKP nikt sobie nie zawraca głowy czymś takim, jak pasażerowie, bo całą uwagę spółki pochłaniają poszczególne związki zawodowe i ciągłe plany modernizacji, restrukturyzacji, prywatyzacji i innych -acji. Choć tak naprawdę to jest to jedna wielka masturbacja.

Specyficzna inteligencja objawia się także na naszych chodnikach, schodach czy w budynkach. W naszej strefie klimatycznej śnieg nie jest anomalią, a mróz potrafi trzymać przez kilka miesięcy. Jak można więc być takim idiotą, aby wykładać chodniki, schody czy perony śliskimi, marmurowymi płytkami? Same w sobie są ładne, świadczą o prestiżu i niesamowitej bufonadzie tandemu projektant - zamawiający (dopóki nie projektujesz pałacu dla papieża, nie kładź marmuru wszędzie, gdzie popadnie), ale w połączeniu z odrobiną śniegu zmieniają się w ślizgawkę. Powiem więcej - morderczą ślizgawkę. Bo nie ma nic przyjemniejszego dla kości jak szaleńczy zjazd po kilkunastu stopniach, najlepiej w tłumie. Ale jeśli nawet uda nam się przebrnąć przez ten tor przeszkód, zawsze mamy szansę na przebywanie w przepięknym pomieszczeniu z dużą ilością okien, za to z niewielką ilością grzejników. Ale w tak tropikalnym klimacie jak nasz - kto by zwracał uwagę na takie drobiazgi...

Co więc jest największym wstydem i hańbą przy takim "ataku" zimy? Co sprawia, że wstyd wielką falą czerwonych uszu powinien przetoczyć się po kilkudziesięciu milionach ludzi nad Wisłą?

W miniony weekend zamarzło ponad 40 osób.

Nieistotne, czy wykończyła ich bieda, czy alkohol. Nieistotne, czy mieszkali w dużym mieście, czy na wsi. Ci ludzie nie żyją, bo duże, demokratyczne państwo nie potrafi zapewnić choć odrobiny ciepła wszystkim swoim obywatelom w czasie zwykłej (!) zimy. Bo dumny organizator licznych imprez sportowych, przyczajony tygrys gospodarczy, członek UE - nie umie zadbać o kilkadziesiąt osób, którym ta troska jest potrzebna.

Można spytać, czy jeden polityk wprowadzi żałobę narodową, aby dowalić drugiemu politykowi. Można zacząć szukać winnych. Można nawet powołać kolejną komisję śledczą (uważam, że nawet powinno się to zrobić). Ale nic nie jest w stanie wrócić życia tym ludziom. Ani nic nie zmieni ponurego faktu, którym przyjdzie mi zakończyć ten wpis.

Ci zamarznięci - to największa porażka Polski w ostatnim czasie. To hańba, która powinna położyć się cieniem nad każdym z nas. Bo to jest klęska każdego z nas - którzy nie potrafiliśmy zorganizować pomocy dla czterdziestu osób. Mniej niż jednej milionowej naszego społeczeństwa! Pozwoliliśmy za to im umrzeć tak, jakby to były jakieś mroczne czasy, gdzieś na krańcach cywilizacji. Sypiący śnieg nie przykryje tego naszego wstydu.

Błyskotliwej puenty nie będzie.

Komentarze (16)

Dodaj komentarz
  • szpiegowsky

    przykro mi wesoły, ale się z tobą nie zgodzę.

    są ludzie, którzy nie chcą pomocy.

    przecież jest zawsze jakieś wyjście z sytuacji- nawet jak się jest biednym czy bezdomnym- są schroniska i noclegownie, które (niestety) mają swoje regulaminy i warunki.
    niestety dla tych, którzy nie chcą z żadnej pomocy skorzystać.

  • wesoly_terrorysta

    Bardzo mi przykro, że jest Ci przykro, ale tu nie ma obowiązku się ze mną zgadzać.

    I choć jestem pierwszy w gronie tych, co mówią, że niektóre geny mogą się same wyeliminować bez większej straty dla reszty ludzkości, to uważam, że olanie czterdziestu osób (tylko w jeden weekend) to skandal i niesamowita hańba. Oczywiście, można mówić, że są sami sobie winni, że nie chcieli pomocy itp. Ale to brzmi jak odsuwanie od siebie myśli o tym, że mogliśmy coś zrobić.

    Popatrz tylko, jak to wygląda - mieszkasz sobie w najlepszym z miejsc świata, gospodarka śmiga, sportowcy wygrywają, śnieg sypie, a tu na progu leży sopel z bezdomnego. Moim zdaniem - nie świadczy to najlepiej o naszym pięknym kraju.

    A regulamin noclegowni regulaminem, ale gdzieś tam jest przecież człowiek. Co mamy powiedzieć jego bliskim - umarł z zimna, bo my nie lubimy alkoholu? Jest chory, to niech umiera?

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    nie da rady, w kazdym systemie będą ofiary z zimna...z głodu...z przejedzenia...z terroru...

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Wesołego Terrorysty z okazji świąt życzy bombowa Beatka:)

  • wesoly_terrorysta

    @Beata: idealistycznie będę się upierał, że to nie jest obowiązkowe i "nie w każdym". I mam wielką ochotę zrobić coś, aby nasz był właśnie tym "nie każdym".
    Wesołego...Wesołych...No, Merry:)

  • szpiegowsky

    @wesoły moim zdaniem idealizujesz.
    naprawdę są ludzie, którzy zrobią wszystko, byle tylko nie przyjąć pomocy.

    ja wiem, że pod drugiej stronie jest człowiek, z jego słabościami, nałogiami itd.
    i wiem, że pracownicy schronisk starają się ile mogą obchodzić różne regulaminy.
    ale zdarzają się ludzie, którzy nawet takiej pomocy nie chcą...

  • wesoly_terrorysta

    @szpiegowsky: ale to nie daje nam prawa do zostawiania ich na śmierć. W jakikolwiek sposób nie będziemy sobie tłumaczyć tej hańby - pozostanie ona klęską. Proszę bardzo - niech się zapijają, wpadają pod samochody, ćpają na umór - ale zamarznąć!? To jest wstyd. A do tego podkreślam - to był jeden weekend dość lekkiej zimy. Serio. I zmarło 40 osób. O czym to świadczy?

  • szpiegowsky

    @wesoły, ale co proponujesz?
    użycie siły?

    na siłę zaciągnięcie ich do jakiegoś schroniska??

  • Gość: [Matriks] *.home.aster.pl

    Trzeba wystawić na ulicę koksowniki i paru mundurowych z kałachami do ich pilnowania. I ścieżki zdrowia, żeby można się było rozgrzać. Jaruzelski kiedyś tak zrobił i nikt nie zamarzał :)

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    O, Matko! I co Ty na to Wesoły?
    wiesz...
    czasami mozna jakiegos zamarźnietego nie zauwazyć...niestety...

  • wesoly_terrorysta

    @Beata: nie wiem, nie mam pomysłu. Może faktycznie jakiś przymus. A może poluzowanie regulaminów. Bo tak możemy się usprawiedliwiać bez końca...

    @Matriks: Kolega jak zwykle sobie dworuje...to, co robiła junta generała, to wcale nie było czynione z myślą o rozgrzaniu społeczeństwa. Więc - cytując "autorytety" - powiem teraz: odpieprzcie się od generała, bo on w tej historii nic nie może zdziałać...

  • wesoly_terrorysta

    Oczywiście coś mi się pomyliło, powyższa odpowiedź była do Szpiegowsky:)

    @Beata: mozna. A nie powinno się.

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Wesoły, wiem, że Cie nie przegadam...dla mnie nawet ci, którzy wchodzą na szczyty gór to potencjalni samobójcy...jak ich sciągnąć z tak wysoka...

  • wesoly_terrorysta

    @Beata: ja rozumiem, ze niektórzy nie chcą pomocy. Że niektórzy są pijakami. I tylko żerują na zdrowej tkance społeczeństwa.
    Ale nie uwierzę nigdy, że ktoś zamarza na własne zyczenie.
    A poza tym - nawet jeśli stwierdzę, że Wasze racje są dosyć rozsądne (bo są) - nie uważacie, że śmierć 40 osób w dwa dni z POWODU MROZU to niesamowita porażka?

  • wesoly_terrorysta

    @Beata: dopiero zauważyłem - Twój komentarz miał numer 1099:) Mój był 1100:)

  • szpiegowsky

    @wesoły zamarzanie jest konsekwencją pewnego podejścia do życia.
    nikt nikomu nie każe pić- a niektórzy piją.
    są miejsca gdzie bezdomnym oferowana jest pomoc- zwłaszcza zimą- i są tacy, którzy nawet takiej pomocy nie chcą przyjąć.
    nie można mieć cały czas "gdzieś" wszystkich pozostałych i wszystkie zasady gry.

    dla mnie gorszą porażką jest śmierć tych, którzy walczą z chorobą i np. przegrywają, bo niewiele polaków chce być dawcami narządów.

Dodaj komentarz

© Pamiętnik wywrotowca
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci