Menu

Pamiętnik wywrotowca

Nic mnie nie zdziwi - ale nadal wiele może wkurzyć

RZUĆ KATEDRĄ W PREMIERA

wesoly_terrorysta
Jak szybko i łatwo zostać terrorystą w weekend dla bystrzaków.

Świat - albo tylko ta jego część, która nie ma innych problemów - emocjonuje się wybitymi zębami i złamanym nosem pięknego Silvio. Fakt, trochę szkoda, bo facet włożył kupę kasy w remont twarzy, ale z drugiej strony na biednego nie trafiło. I od ręki, żeby nie było, że potem ktoś mi coś zarzuci - uważam, że to niedopuszczalne, aby tak potraktować starszego człowieka. Dodatkowo używanie przemocy do zamanifestowania czegokolwiek jest jednym z głupszych rozwiązań, jeśli nie najgłupszym.

Bawi mnie natomiast twierdzenie, wygłoszone przez jednego z włoskich polityków, że mieliśmy do czynienia z aktem terroryzmu. Wg definicji terroryzm to stosowanie przemocy dla zmuszenia kogoś do jakiegoś działania. Do jakiego działania chciał zmusić Berlusconiego chory psychicznie mężczyzna? Moim zdaniem to żaden terror, raczej (biorąc pod uwagę wiek włoskiego premiera i kunszt jego chirurgów plastycznych) akt wandalizmu.

Nie przeszkadza to oczywiście zapraszać "borowików", żołnierzy (widziałem gen. Polko) i innych ekspertów do programów typu "gadające głowy", aby dowiedzieć się, kto zawinił i jak można zapobiegać takim aktom terroru.

Ciekawe, czy ktoś zaprosił już Dziewulskiego?

Ale pytanie zostało postawione - kto jest winny temu, że Berlusconi nie ma już kilku zębów? Zostawmy na chwilę na boku fakt, że agresor był chory. Otóż - winny jest sam Silvio. Skandale, afery, zła prasa - to wszystko sprawiło, że musi się otaczać kordonem ochroniarzy, który to kordon akurat na chwilę przestał być szczelny. Im bardziej mroczne, tajemnicze i niejasne działanie osoby na świeczniku, tym bardziej musi się ona odcinać od przeciętnych ludzi. A tym samym - atmosfera niedomówień tylko się pogłębia. Jak to jest, że są kraje, gdzie politycy nie mają olbrzymiej obrony, a do pracy dojeżdżają rowerem albo pociągiem? A z drugiej strony - są politycy, którzy muszą mieć kolumnę pancernych limuzyn.

Z czasem liczba barier, oddzielających polityka od ludu rośnie, rośnie - aż dochodzi do sytuacji, że "ze względów bezpieczeństwa" każdy, kto zbliży się na wyciągnięcie ręki do "obiektu" jest traktowany jako intruz i zamachowiec. Dla tych na samej górze my - tu, na dole - jesteśmy ciemną masą prostego ludu, który pewnie rozszarpałby im gardła, bo "czegoś chce". Nie dziwota, że się boją. Nie dziwota, że czasem komuś nerwy puszczą. I dziwnym nie jest, że czasem komuś udaje się przebić przez kordon ochroniarzy.

Marzy mi się, aby w Polsce politycy różnych szczebli mogli spokojnie chodzić ulicami, jeździć autobusami i chodzić na zakupy. Nie jesteśmy atomowym mocarstwem, więc żaden szanujący się terrorysta nie porwie nam prezydenta, aby przejąć walizkę kodów. Nasze tajemnice wojskowe - pomijając fakt, że są znane na Wschodzie i Zachodzie - też nie dotyczą nowinek technicznych. Zresztą do ochrony tego typu tajemnic (nie ludzi) wystarczy jeden ochroniarz.

Póki co - oni się boją. A my się zastanawiamy tylko: dlaczego?

Komentarze (12)

Dodaj komentarz
  • Gość: [slawkas] *.abnqu2.dynamic.dsl.tele.dk

    Mam mieszane uczucia po tym zdarzeniu. Zresztą, jakie tam mieszane. To granda, takie zachowanie. Może to był czubek z figurką, może naiwniak z kastetem, ale nie rozumiem satysfakcji przeciwników Berlusconiego. Widać w tym frustrację, że nie mogą go pokonać od tylu lat metodami przyjętymi w demokracji. Do będą gotowi zrobić, gdy dojdą do władzy i będą dysponować aparatem państwowym?
    A jego ochrona zawaliła sprawę kompletnie.

  • wesoly_terrorysta

    Znakomicie Cię rozumiem. Bo to nieelegancko, nieładnie, niesamowita wtopa ochrony, brzydkie zachowanie opozycji...ale że Silvio prasę ma, jaką ma, to jakieś lekkie przymrużenie oka przy tej informacji jest. Być tak nie powinno.Ale z drugiej strony...
    Tzw. ambiwalencja.

  • szpiegowsky

    w tej sytuacji tylko i wyłącznie ochrona dała ciała.
    na całą resztę berlusconi zapracował sobie sam.

    znaczy na opinię, złą prasę i całą resztę...

    fakt, że choroby mogą mieć różne stadia, ale w tej sytuacji silvio (i cała reszta wyznająca spiskowe teorie dziejów) powinna się ucieszyć, że skończyło się tylko na zębach.
    ze to nie był ktoś chory na dodatek z jakimś zacięciem fanatayzmu...

  • wesoly_terrorysta

    @szpiegowsky: no cóż, ochrona nawaliła, jasne. Ale jeśli spojrzymy na źródło tej sytuacji...nawet najgorsze świństwo nie dzieje się bez powodu. Inna sprawa, czy ten powód ma jakiś sens.

  • szpiegowsky

    @wesoły
    ochrona nawaliła, ale przyczyn dla których silvio ma ochronę nie zamierzam w ogóle komentować.

    no bo i jak można?
    te osławione już rozpasane imprezy.

  • wesoly_terrorysta

    @szpiegowsky: więc winny jest w sumie każdy...

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    na ich miejscu też bym sie bała. wszyscy sie patrzą...

  • wesoly_terrorysta

    @Beata: ale człowiek o czystym sumieniu nie boi się, że ktoś patrzy...oj, chyba Jarkiem poleciałem:)

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    dokładnie tak, Jarek jak malowany:)

  • wesoly_terrorysta

    @Beata: sugerujesz, że Jarek się maluje? O, to już było, nieładnie...:)

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    No i masz Wesoły, znowu słyszysz to co chcesz usłyszeć:)
    mnie jednak, akurat malowanie sie Jarka zupełnie nie przeszkadzałoby:)

  • wesoly_terrorysta

    @Beata: mi by przeszkadzało - estetycznie. Jestem zwolennikiem naturalnego piękna.

Dodaj komentarz

© Pamiętnik wywrotowca
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci