Menu

Pamiętnik wywrotowca

Nic mnie nie zdziwi - ale nadal wiele może wkurzyć

STRZYKNIJ JADEM

wesoly_terrorysta
Żyję, żyję.i mam się dobrze. Tak jak wszyscy wredni ludzie.

Ten tekst przeleżał w mojej głowie długo. Bardzo długo. Wprawdzie w poście z życzeniami na Wielkanoc zapowiedziałem, że nie będę publikować notek w tempie jednej tygodniowo, jednak już zaraz po świętach coś mnie kusiło, aby skrobnąć kilka słów. Pod takim właśnie tytułem, jaki widzicie powyżej. Ale jakoś tak wszystko się układało, że przez cały tydzień nie mogłem zasiąść do pisania. A taki ładny szkic miałem - że my musimy sobie dogryzać, że w Polsce każdy każdemu coś wytknie. Że nawet sama góra żre się niemiłosiernie, od Prezydenta i Premiera poczynając.

Postanowiłem więc napisać notkę w sobotę. 10 kwietnia. Rano włączyłem telewizor do śniadania (szukaliśmy z Najmilejszą curlingu) i zdołaliśmy jeszcze zauważyć niezmącony spokój w TVN24 czy TVP Info, oraz nieśmiały napis na pasku w Polsat News "Problemy z lądowaniem samolotu prezydenckiego".

W ciągu godziny planowana notka straciła swoją aktualność. A mi zrobiło się smutno. Bo choć z Lecha się śmiałem, Edgar mnie wkurzał, rzecznik Kochanowski z całą pewnością nie bronił moich praw, to jednak ludzi szkoda. Do tego rodziny katyńskie, dowódcy wojskowi - wszyscy pchani do Katynia jakimś ponurym obowiązkiem oddania hołdu zamordowanym. Długo nie mogłem uwierzyć, że wielu twarzy już nie ujrzę w mediach. No i jeszcze Maria Kaczyńska - co by o niej nie mówić, osoba pełna ciepła i dobra. Jakoś ją lubiłem.

Po raz drugi w dość krótkim czasie można było przeżywać telewizyjne rekolekcje. Pięć lat temu mówiono o pojednaniu całego narodu, o pokoleniu JP2 - wszyscy wiemy, jak długo trwał ten nastrój. Teraz także mówiono o jakiejś zgodzie, o pojednaniu. Dziw bierze, że nie tworzono tym razem żadnego pokolenia.

Zanim wbito pierwszą łopatę pod grób ofiar, nastrój prysł. Wiedziałem, że dół nie wytrzyma, ale liczyłem na to, że może politycy wyciągną jakąś naukę. Niestety, góra też nie potrafiła wytrzymać dłużej niż miesiąc. To i mnie nie obowiązuje już żadna żałoba...

Wpierw grupa osób bez honoru postanowiła odmówić wielu obywatelom prawa do żałoby. W ich małych rozumach nie może się utrzymać myśl, że komuś może być żal ludzi, którzy zginęli, nawet, jeśli nie popierali ich politycznie. Cóż, oni z pewnością tańczyliby na grobie Tuska. Zaczęli zawłaszczać sobie żałobę. Ale byli w mniejszości. Zaraz po nich pojawili się wyznawcy teorii spiskowych. Samolot jeszcze się nie dopalił do końca, a oni już węszyli, kto mógł najwięcej zyskać na tej tragedii (jak wiadomo - ten zawinił). Zanim ciało Lecha Kaczyńskiego wróciło do Polski zawyrokowali, że w maszynie Platforma wykręciła śrubki, Rosjanie wyłączyli żarówki na lotnisku, a Niemcy wywołali sztuczną mgłę. Nadal jednak była to mniejszość, margines, charakterystyczny dla danej opcji politycznej - przepełnionej frustratami.

A potem stało się coś dziwnego. Z powodu jednej głupiej decyzji (za która nie lubię Dziwisza jeszcze bardziej) brak kultury zaczęła pokazywać druga strona - młodzi, wykształceni, z dużych miast. Ludzie, którzy z dużym niesmakiem patrzyli kilka lat temu na protesty przeciwko pochowaniu Miłosza. Ludzie mówiący o Polsce "ten kraj", bez pojęcia o wadach poszczególnych zwłok wawelskich, za nic mając tragedię Jarosława i Marty - nagle stali się obrońcami tradycji patriotycznej. Chwycili za transparenty i zakrzyknęli głośno "non possumus". Zupełnie nie zdając sobie sprawy z faktu, że to nic nie da. A gdyby to mogło coś zmienić, to przede wszystkim okryje ich hańbą i śmiesznością.

A potem już poszło normalnym trybem. Hagiografowie dorwali się do piór. Krytycy przypomnieli sobie o Irasiadzie i małpie w czerwonym. Wisienkę na torcie położył Janek Pospieszalski, który - w co chciałbym wierzyć - do nieba raczej nie trafi. Ale tego pana należy ignorować. Niektórzy przypomnieli Tomaszowi Lisowi o jego zobowiązaniu (chłop zadeklarował, że odgryzie sobie 1/3 języka, jeżeli Lech Kaczyński nie będzie kandydował ponownie), pojawiły się żarty o tej tragedii (o Smoleńsku, nie o Lisie) - i życie wróciło do normy.

I oto przed najdłuższym weekendem nowoczesnej Europy gazeta "Fakt" na pierwszej stronie zamieszcza poradnik kłótni politycznych przy staropolskim grillu. Argumenty dla zwolenników PO i PiS - ale nie dla bronienia swojego stanowiska, ale dla atakowania drugiej strony. Polskie piekiełko moderowane - tego nam było trzeba. Ten tekst były śmieszniejszy w swym założeniu od "Niezbędnika inteligenta" z "Polityki" czy "Przekroju", gdyby nie był taki straszny. Oto bowiem w niecały tydzień po ostatnich pogrzebach, w niecały miesiąc po jakiejś milczącej zgodzie wszystkich Polaków - jeden z największych dzienników zachęca do plucia na siebie nawzajem. Nie wiem, jaką szmatą trzeba być, aby taki tekst spłodzić, ale widocznie popyt jest. Znowu.

Przed Pałacem na Krakowskim Przedmieściu juz nie ma oceanu zniczy. Ludzie nie czuwają całą dobę. Harcerze nie organizują tłumów. Media nie nadają na cały świat. Są za to turyści, roześmiane dzieci, autobusy i goście pobliskiego hotelu. I tylko dwie rzeczy odróżniają ten obrazek od widoku sprzed miesiąca. Prezydencka flaga opuszczona do połowy masztu. Oraz chodnik. Chodnik jest czarny - wypalony żarem wszystkich zniczy. Miejscami śliski od wytopionej parafiny. Ale przede wszystkim czarny. Robi to niesamowite wrażenie.

Chciałbym wierzyć, że z polską polityką będzie jak z tymi zniczami. Nastrój pojednania znikł. Ale wypalony ślad pozostał - i niektórzy zastanowią się, zanim coś powiedzą. Kto wie, może nawet ich zachowanie nie odrzuci mnie od pójścia do urny?

Naiwny jestem, wiem...

Komentarze (23)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A ja się z tym nie zgadzam - "Zupełnie nie zdając sobie sprawy z faktu, że to nic nie da. A gdyby to mogło coś zmienić, to przede wszystkim okryje ich hańbą i śmiesznością."

    i daj inny sposób przedstawienia publicznie swojego zdania. (jedno z zadań na teście gimnazjalnym)

  • szpiegowsky

    no dobra- ja tam fanką dziwisza nigdy nie byłam.
    razi mnie to, że jakimiś dziwnymi minami i ruchami dzieli ludzi.
    imho jedyną rzeczą , która mu wychodziła- to było0 bycie sekretarzem...

    realnie patrząc- protesty przeciwko pochowku na wawelu nie miały żadnych szans.
    poza tym- tak jak mówi @wt fatalnie wyglądali protestujący z transparentami.

    mnie przeraża to, co teraz się jeszcze dzieje, że ten temat ciągle jest taki drażliwy.
    że jest pospieszalski, że jest wojewódzki i figurski (aczkolwiek ci panowie zupelnie mnie nie ruszają, bo skoro cały czas chcą kreować się na idiotow, to ich sprawa).
    to, że już zagrano kartą marty w kampanii jarka.
    to, że w sukience maryjki na jasnej górze będzie i kawalek marsa i fragment samolotu, i że czyn zakonnicy, która skroiła kawałek metalu z miejsca katastrofy- obwołano aktem odwagi.
    i że dziwisz wycofał zgodę na czyjś pochówek w panteonie.
    i że roztrząsano wątek, czy monice olejnik wypadało zapłakać na wizji.
    źle się dzieje i tyle.

  • Gość: [slawkas] *.abnqu2.dynamic.dsl.tele.dk

    Nie róbym jaj z pogrzebu i nie mieszajmy w to polityki. Codziennie w Polsce można zobaczyć jak wygląda prawdziwy pogrzeb. Nie ma on nic wspólnego z lansowaniem się b. kapciowego na patriarchę, kosztem przyczynienia się do podziałów w narodzie. Nie ma też nic wspólnego z megalowamnią, budowaniem mitów od zera i zawłaszczaniem narodowych symboli. Jeśli ktoś krzyczy "ciszej nad trumną", to po co ją pcha na afisz? To już jest polityka, nie pogrzeb. Kotrakcja jest też polityką, a nie udziałem w pogrzebie. A rodziny Kaczyńskich nie ma co żałować, bo oni robią emocjonalną politykę. Jaro nigdy nie był przestaje być głównie politykiem, a jego bratanica brała już udział w kampanii prezydenckiej ojca, zaangażowała się i teraz, więc jest osobą publiczną. Robią to świadomie, więc sami mają za nic to co ich spotkało.

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Slawkas, tak wlaśnie, tak jest jak napisaleś.

  • nieemozliwe

    "Naiwny jestem, wiem..."
    "[...] ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim."

    Może nie będzie tak źle. Niektórzy są mocno osadzeni w swoich rolach i ciężko im wyjść poza własny obraz. Nawet jakby chcieli i bardzo się starali, no nie jest to łatwe, więc trzeba im wybaczyć snucie spiskowych teorii i dziennikarską domyślność, przenikliwość, czy profetyzm:)) Tak już mają, za to ich lud kocha.

    To dobrze, że w niektórych coś zmieniło. Nie musi we wszystkich.
    To dobrze, że niektórzy potrafią spojrzeć na drugiego inaczej, może z dystansem. Bo tego chyba najbardziej nam brakuje. Nic nie zmienimy, a jesteśmy gotowi się "pozabijać" dla wyimaginowanych racji. Nie słuchamy tylko przekrzykujemy.

    Ale i tak jestem dobrej myśli. Nie rewolucja, ale może jakaś maluśka ewelucyjka nastąpi.
    No i jak się chce to i plusy sytuacji można zauważyć - Wawel nie tylko coraz więcej osób zwiedza, ale i wielu jest zainteresowanych kto tam w końcu jest pochowany. Lepiej późno niż później, brawo Narodzie! :-)

  • wesoly_terrorysta

    @Beata: OK, ale to nie było wyrażanie swojego zdania. To już lepsze są te naiwne grupy na TwarzoKsiążce. Swoje zdanie to wyraził Wajda. Ci ludzie stali z transparentami w konkretnych miejscach, licząc na zmianę decyzji Dziwisza.
    Plus, choć rozumiem racje Slawkasa, uważam, że istnieje coś takiego jak kindersztuba - i ona obowiązuje nawet wtedy, gdy druga strona nie zachowuje się godnie.

    @Szpiegowsky: akurat piosenka panów WF jest takim ich wyrazem patriotyzmu - i jest skierowana wyłącznie przeciwko temu, co (ich zdaniem) robi Jarosław. Plus tekst "po trupach do celu, każdy chce leżeć na Wawelu" jest wyjątkowo trafny.
    O wycofaniu zgody Dziwisza ni słyszałem - nooo, to ja myślę, że Staszek się nieco pospieszył. Kilku zasłużonych się jeszcze znajdzie, nie ma bólu.
    A kawałek samolotu w sukience, obok skały z Marsa i Księżyca, to jest kosmos nie z tej ziemi:)

    @Slawkas: wpadamy wszyscy w jedną pułapkę - widzimy Jarka jako jakiegoś herosa. Tymczasem jemu zginął brat. Marcie zginęli rodzice. Bez względu na to, jak szybko potrafią spaść na cztery łapy - kurde, nie mów mi, że to nie jest cios...
    Ja wołałem "ciszej nad tą trumną" - ale wołałem to do obu stron. Bo ja naiwny jestem. I zawłaszczenie przez Jarka w kampanii wszystkich zwłok (łącznie ze Szmajdzińskim czy Jarugą) wcale nie zmienia mojego zdania.

    @Nieemozliwe: witam serdecznie, zapraszam częściej:)
    I witam w klubie naiwnych:) Niestety, nic się nie zmieniło, a może być tylko gorzej. Ale my, ci naiwni, zejdziemy sobie do podziemia - i tam będziemy w swoim porządnym, naiwnym kółku. Niestety:(

  • Gość: [slawkas] *.abnqu2.dynamic.dsl.tele.dk

    Pojęcie kindersztuby nie ma tu zastosowania. Weźmy tę przemilczaną teraz sprawę, dlaczego Kaczyńscy leżą jak parweniusze w przesionku, a nie w krypcie? Pierwszy pomysł Dziwisza i "rodziny" był taki, że się ich dołoży do Marszałka, a wodza tu troszku, panie, przesuniemy. Rodzina Piłsudskiego gwałtownie zaprotestowała. Kto ich śmie potępić? Każdy z nas by tak zrobił. Z protestami wawelskimi jest identycznie, bo sprawa dotyczy nas wszystkich. Tu nawet nie chodzi o sam pogrzeb, ale o przyszłość. To prawdziwe miejsce będzie podstawą do tworzenia fałszywych mitów. Tego też dotyczą protesty. Że warto to robić, to mamy przykład z wczoraj, dotyczący m .in. jednego z naszych tematów. Zobacz jakie nastąpiło wczoraj gwałtowne przewartościowanie metod kampanii Kaczyńskiego. Zobaczymy teraz przynajmniej na kilka tygodni, a może i do wyborów, próbę odejścia od emo-polityki. T potwierdza rację wszystkich protestujących i krytykujących Kaczyńskich. Potwierdza też, że nie ma co siedzieć potulnie. Współczujmy tym, co cierpią prywatnie. Cierpienie zaprzęgnięte do działalności publicznej nie podlega takiej ochronie, bo to jest próba szantażu. Spotkało się to ze złym odbiorem, wyrażonym na głos, i teraz wszyscy mamy większą szansę na normalność.

  • wesoly_terrorysta

    @Slawkas: chyba o tym kiedyś już mówiłem - i stąd wynikają nasze rozbieżności w ocenie sytuacji - że dla mnie Wawel nie jest miejscem wyjątkowym, więc Kaczyński mi tam nie przeszkadzał. Co innego krypta z Marszałkiem - tu oburzenie jego rodziny jest zrozumiałe.
    I nie trafia do mnie to, że skoro PiS miał gdzieś cierpienie bliskich ofiar i zagrał w ten sposób, to i przeciwnicy mogą sobie pozwolić na takie, a nie inne zagrania. Pewnie niedzisiejszy jestem, trudno. Ale najzwyczajniej w świecie przykro mi było, że taka piękna zgoda, jaka mogła się pojawić, została rozbita przez jednych i drugich. Jak to było? Zepsuli mi żałobę?

  • Gość: [slawkas] *.abnqu2.dynamic.dsl.tele.dk

    Ano zepsuli :(

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jesli byłes w prawdziwej żałobie to nie zepsuli

  • wesoly_terrorysta

    @Beata: po żałobie powinno przyjść uspokojenie, tu dodatkowo była nadzieja. Oni to zepsuli.

  • szpiegowsky

    hm, z tego0 co wiem, to dziwisz wycofał zgodę na pogrzeb kurtyki na panteonie...
    podoba mi się ten komentarz na temat dzwisza: www.bibula.com/?p=20803

    a co do panów WF: piosenka wpadająca w ucho, tekst mocny,
    ale uważam, że to bardziej wyraz konwencji programu "na obśmiewaczy wszystkiego" niż niewiadomo jaki wyraz patriotyzmu.
    ale nie wiem, nie znam , nie wnikam.

  • wesoly_terrorysta

    @Szpiegowsky: każdy ma taki patriotyzm, jaki sobie wypracował. A Dziwisz ma dziwnie mocną pozycję w społeczeństwie, nie mogę zrozumieć tej bezmyślności...

  • szpiegowsky

    @wesoły
    i znowu to samo.
    też mnie dziwi pozycja dziwisza.
    zgadzam się z komentarzem z linku- że dziwisz dla wojtyły był swoistego rodzaju umartwieniem ;-)
    ale generalnie nie rozumiem takiego podejścia do nikogo.
    każdy powinnien podlegać krytyce i ocenie- bez względu na osobę i stanowisko.
    zwłaszcza wybitnie na cenzurowanym są takie osoby jak dziwisz, z uwagi na posiadaną władzę (latae sententiae).

    z rzeczy abstrakcyjnych: smoleńsk turystycznym hitem.
    www.turystyka.wp.pl/kat,3,title,smolensk-nowym-turystycznym-hitem,wid,11244634,artykul.html

    a co do panów wf- naprawdę nie chce mi się wnikać, czy to ich wypracowany patriotyzm, czy kolejna dziwna rzecz robiona pod publikę.
    ich działania i prowokacje mało mnie obchodzą, więc nie chce mi się ich analizować.

  • wesoly_terrorysta

    @Szpiegowsky: Ty mi tu z łaciną nie wyjeżdżaj, bo ja potem nic nie rozumiem...

    Pielgrzymka do Smoleńska to może być hit wakacji, ja już odkładam kasę. Albo lepiej - pojadę tam i otworzę sklepik z pamiątkami. Jakieś pomysły? Kawałek kadłuba, drzazga z wiadomego drzewka? A może kiczowaty portrecik Kaczyńskich? I modele samolotu do sklejania - obowiązkowo. To i zwolennicy będą coś mieli, i fanatyczni przeciwnicy kupią, żeby się ponabijać. A kasa będzie płynąć.

    Ktoś chętny do założenia spółki? Mamy speców od rosyjskiego prawa handlowego?

  • szpiegowsky

    @wesoły
    ja się niestety znam tylko na rosyjskim jako takim- w sensie języka.
    ogarniam co nieco ogólny zarys prawa kanonicznego kościoła prawosławnego.
    o prawie handlowym pewnie nie wiem nic.

    ale ostatnio tłumaczyłam fragmenty kodeksu odnośnie akcji, dywidend, zarządu, pełnomocników, walnych zebrań i takich tam ale z francuskiego- co się pewnie nie liczy....

  • wesoly_terrorysta

    @Szpiegowsky: to ja się pytam, czy ktoś mi może DAĆ NIEBIESKĄ KREDKĘ, a Ty mi mówisz, że:
    - masz czerwoną kredkę,
    - możesz sprzedać niebieski sweterek,
    - słyszałaś, że dawanie jest przyjemne...
    Tak więc nie, nie liczy się:) Ale dzięki za zapał, będzie Ci to zapamiętane. Jeśli zechcę budować rosyjską cerkiew pod Paryżem, zwrócę się do Ciebie o pomoc:)

  • szpiegowsky

    @wesoły
    a co, nie punktujesz za dobre chęci? ;-p

    i otóż nie lubię dziwisza za imho nadużywanie wladzy jaką jako ordynariusz miejsca posiadana latae sententiae.
    żałuję, że w kościele rzymskim nie ma czegoś takiego jak prawosławny synodikon...

    i dodam jeszcze, że nie lubię! niebieskiego.

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    ja mam zieloną z brokatem!

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    dokupiłam różową...gdyby ktoś wolał

  • szpiegowsky

    rurzowa też z brokatem??
    ja chcę taką!

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    informuję, że mnie sie już jad skończył:(

  • Gość: [Beata] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    sucho, wyschło źródełko jadowe:)

Dodaj komentarz

© Pamiętnik wywrotowca
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci